kacyk, powyrywane kable z podłogi, potykanie sie o puste butelki po wódce i nie tylko, ludzi więcej niż zaplanowane, ogólne burdel i nie wiem kto to ma sprzątać
i jeszcze to nieoczekiwane spotkanie 5 minut przed północą, czysty przypadek a może zrządzenie losu? łzy, przepraszanie i w objęciach do rana... a miałem byś twardy. I znów totalny mętlik w głowie.
touch |0
------------------------